Starostwo Powiatowe w Wąbrzeźnie

Kalendarz, imieniny

Dziś jest: 16.08.2017
Imieniny: Joachima, Rocha, Stefana

Wyszukiwarka

Grafika strony

p. Dokowska Mirosława

Menu:

Banery

  • ZPP

  • Zdrowie dla Powiatu Wąbrzeskiego

  • PIK

  • decydujemy

  • SWPPW

  • YouTube logo

Nawigacja

Translator Google

Odnośnik do BIP

Treść strony

                 Opowiadania

„WYJAZD DO BROWINY”

                

Dom Pomocy Społecznej w Browinie obchodził sześćdziesięciolecie swojego istnienia. Zaproszono w związku z tym do Browiny przedstawicieli naszego domu.Pojechaliśmy. Pogoda nam dopisywała. Do południa odbywały się rozgrywki sportowe – bieg z woreczkiem z grochem na głowie, rzut woreczkiem do piramidy w odpowiednie otwory, rzut obręczami do krzyżaków i toczenie opony – wszystkie te konkurencje były odpowiednio punktowane i w zależności od ilości zdobytych punktów drużyny zajmowały kolejne miejsca.Nastąpiły później występy artystyczne. W bardzo ciekawym programie zaprezentowali się uczestnicy z różnych Domów Pomocy Społecznej.Następnie sędziowie przydzielili nagrody. Nasz Dom Pomocy zdobył największą ilość nagród – w tym nagrody za wykonane prace podczas terapii zajęciowej. Znalazły  tu nagrody serwetki szydełkowe robione przez panią Teresę, kwiatki wykonane pod okiem terapeutki i wyroby z drewna.Później była zabawa – w której brali udział wszyscy uczestnicy. W związku z sześćdziesięcioleciem domu w Browinie wyświetlono zebranym króciutki film o działalności tej placówki.Powróciliśmy wieczorem zadowoleni z otrzymanych nagród i wyróżnień. Pani Dyrektor naszego domu odwiedziła nas w Browinie i również była z nas zadowolona.Spotkania takie odbywają się corocznie a więc z zapałem będziemy pracować na terapii zajęciowej i przygotowywali występy artystyczne aby za rok wypaść nie gorzej niż teraz.

           „ PIELGRZYMKA DO WARDĘGOWA”

Przygotowania do wyjazdu były już dzień wcześniej. Panie pokojowe prasowały i dobierały nam ubrania, w których mieliśmy jechać do Wardęgowa.

Poranek powitał nas deszczem – myśleliśmy, że przestanie padać do wyjazdu, ale nie przestało. Naszym DPS-owskim BUS-em około południa wyruszyliśmy. W strugach deszczu dojechaliśmy do Wardęgowa – malutkiej wioski gdzie odbywały się uroczystości odpustowe. Po drodze mijaliśmy liczne piesze i rowerowe pielgrzymki.

Zdążyliśmy na Mszę Św., którą koncelebrował sam biskup Andrzej Suski. W połowie Mszy deszcz przestał padać, i wszyscy jakoś z ulgą odetchnęliśmy.

Malutki kościół nie pomieściłby licznych pielgrzymów w związku z czym Msza była polowa.

W Wardęgowie Matka Boża objawiła się pastuszkowi – w pobliżu tego zdarzenia wybudowano kościół. Bije tu też cudowne źródełko, z którego woda ma prawdopodobnie właściwości lecznicze.

W polu obok parkingu postawiono prawdziwe odpustowe stragany. Całe mnóstwo zabawek, nie zabrakło też obwarzanków.

Wieczorem przemoczeni i zabłoceni powróciliśmy wzbogaceni o wrażenia związane z pielgrzymką.

 

 

 

                 „W LICHEŃSKIM SANKTUARIUM”

W majowy poranek zebraliśmy się przed budynkiem naszego domu. Mieliśmy jechać do Lichenia nawiedzić Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. Wkrótce przyjechał autokar, wsiedliśmy zabierając ze sobą suchy prowiant na drogę.Po trzech godzinach jazdy znaleźliśmy się w Licheniu. Piękne Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej górowało nad całą okolicą. Przez wysoką bramę weszliśmy do parku otaczającego bazylikę. Park ten zdobiły liczne fontanny i oczka wodne porośnięte trzciną oraz prześlicznymi liliami wodnymi.Do olbrzymiego gmachu bazyliki zwieńczonego pozłacaną kopułą prowadziły ogromne schody – tam zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Weszliśmy do środka, zwiedziliśmy całą bazylikę wraz z podziemiami. Dochodziło południe gdy poszliśmy na obiad, który był zamówiony trochę wcześniej gdyż liczne wycieczki i turyści również spieszyli się na obiad i było trochę tłoku. Po smacznym obiedzie obejrzeliśmy Golgotę. Każdy ołtarz wykonany był przez innych fundatorów.Później pojechaliśmy do grąblińskiego lasu, gdzie przeszliśmy wszystkie stacje drogi krzyżowej. Wśród licznych pielgrzymów nasza grupa szła wytrwale . Obejrzeliśmy i podziwialiśmy wszystko co było godne uwagi w tym miejscu.Wróciliśmy do autokaru po czym ruszyliśmy w drogę powrotną do Wąbrzeźna. Zmęczeni ale bardzo zadowoleni wróciliśmy wieczorem do Wąbrzeźna. Wspomnienia z odbytej pielgrzymki pozostaną w naszej pamięci bardzo długo. Całą drogę opiekowali się nami nasi opiekunowie, którzy stworzyli też bardzo miłą atmosferę i otoczyli nas gorącą opieką. Za to wszystko należą się im gorące podziękowania. Całą drogę pogoda nam dopisywała i bardzo zadowoleni powróciliśmy do domu.

 

Stopka

Ostatnia aktualizacja: 2011.02.10
Licznik odwiedzin: 885

Rozmiar czcionki

Wersja o wysokim poziomie kontrastu

Przełącz się na widok strony o wysokim kontraście.
Powrót do domyślnej wersji strony zawsze po wybraniu linku "Graficzna wersja strony" znajdującego się w górnej części witryny.